Kiedyś projekty i aranżacje wnętrz opierały się na wyobraźni nie tylko ze strony twórcy, ale również i klienta. Z tego względu, że wizja przyszłego miejsca zamieszkania musiała być zaprezentowana w jak najbardziej czytelny sposób, architekci wręcz stawali na głowach, aby wykonać przystępny plan oraz makietę wnętrza. Czasami raz, a czasem niestety i kilka razy. A jak owe modele wyglądają dzisiaj?

Wizja kontra wizualizacja

Mając w planach przebudowę mieszkania lub bardziej ambitnie: budowę własnego domu, dobrze jest oprzeć swoje działania na projektach architektonicznych. I to dokładnych. Wizja, która zakiełkowała w naszej głowie to jedno, jej owoce mogą być zupełnie inne niż te, które sobie wyobraziliśmy. Dzieje się tak z prostej przyczyny: interpretatorów owej myśli było zbyt wielu. Zanim wreszcie osiągnęła swój ostateczny kształt, każdy z wykonawców dołożył swoje „trzy grosze” w rezultacie oferując nam coś, co często musiało takie pozostać na bardzo długo, gdyż poprawki nie wchodziły w grę.

A przecież pieniądze wydano. Tego typu działanie to najprostszy sposób na to, aby pozbyć się znacznej sumy pieniędzy i jednocześnie nie do końca być przekonanym o słuszności swojego wyboru. Wizualizacje architektoniczne najlepiej jest zacząć rzecz jasna przed przystąpieniem do remontu. Nie powinniśmy zaopatrywać się w materiały oraz ingerować w aranżację pomieszczenia nie mając pewności co do ostatecznego wyniku. Niektórym wystarcza wymierzenie wnętrza i mebli, przejrzenie palety kolorów w sklepie z artykułami remontowymi i „do boju”. Później dopiero okazuje się, że kanapa zmierzona jest w złym miejscu, a meble mogą stać jedynie w jednej pozycji, ponieważ pokój nie pozwala na inny schemat.

Co osiągniemy?

Tworząc wizualizacje wnętrz mamy możliwość zmienić decyzje dotyczące poszczególnych detali nawet kilkukrotnie. „Spacerując” wirtualnymi korytarzami swojego mieszkania mamy nie tylko okazję przekonać się jak będą wyglądać nasze cztery kąty, jaki motyw przewodni najlepiej scharakteryzuje nasze podejście do życia, ale również jak my się w tym lokum poczujemy. Wizualizacji możemy dokonać nie tylko na jednym pomieszczeniu.

Trójwymiarowe projekty często wykonywane są dla całych budynków mieszkalnych. Projekty domów z wizualizacją wnętrz realizowane są przede wszystkim przez firmy budowlane i deweloperskie, jednak są jedynie podstawowe zarysy na potrzeby jak najlepszego przedstawienia walorów domu. Szczegółowe zmiany natomiast nanoszą specjaliści: architekci wnętrz lub styliści. Jeżeli mamy ku temu smykałkę, a nasze zdolności techniczne są rozwinięte w większym stopniu niż podstawowy, możemy spróbować samodzielnie zaaranżować nasze mieszkanko na własnym monitorze.

Same zalety?

Aplikacje, które oferowane są nam na portalach internetowych poświęconych tematyce remontowej są na ogół bezpłatne. Program sporą część prac wykonuje automatycznie. Wprowadzając dane do jego rejestru możemy się przyglądać jak kreator wnętrz zmienia liczby w realistyczny obraz. Tworząc podgląd mamy wpływ na tryb jego wyświetlania: naszym dziełem mogą być projekty 2d przedstawiające pomieszczenie z lotu ptaka lub wizualizacje 3d, które pozwalają nam ujrzeć pomieszczenie z każdej perspektywy. Jest to o wiele praktyczniejsze rozwiązanie: już na poziomie przygotowań możemy ujrzeć efekt końcowy i według potrzeb dowolnie go zmieniać.Wizualizacje komputerowe pozwalają na aranżację, podpowiadają najbardziej funkcjonalne rozwiązania, a także obliczają, w jakim miejscu dany sprzęt będzie mógł wykorzystać swój potencjał.

Mimo swoich zalet, aplikacje tego typu mają wadę: ograniczenia. Darmowe aplikacje dla amatorów, którzy aranżacji dokonują jedynie na własny użytek mają ograniczony zasób materiałów, które możemy wykorzystać w swoich projektach. Są trochę jak niedopracowana gra symulacyjna: możemy tworzyć, ale jedynie z tego co posiadamy, a nie z tego co chcemy. Ogranicza to w dużym stopniu naszą kreatywność i może zniechęcić do dalszych działań. Programy bardziej rozbudowane tworzone są z myślą o osobach, które zajmują się projektowaniem wnętrz zawodowo i stać je na zakupienie oprogramowania, które sprosta ich wymaganiom.

Podsumowanie

Jeżeli zadowala nas to, co znajdziemy w darmowych aplikacjach dostępnych w sieci, spróbujmy swoich sił i od podstaw opracujmy plan dla naszych remontowych wykonawców. Jeśli jednak wątpimy w powodzenie tego zadania, brak nam czasu lub po prostu nie chcemy przeznaczać solidnej sumy na program jednorazowego użytku, skorzystajmy z usług stylisty, który już go posiada i po konsultacjach wykona to zadanie za nas. Jego praca wyceniona zostanie na ok. 1000 zł.

Zostaw odpowiedź