Nikt nie lubi być okłamywanym. Jednorazowe kłamstwo może być ciężkie do zniesienia, jednak długa manipulacja bazująca na kłamstwie, może skutkować traumą, a także utratą wszelkiego zaufania, nawet w stosunku do najbliższych. Jak się bronić przed ciosem i jak w porę go rozpoznać?

Na tropie oszustwa

Według małżeństwa badaczy- Allan’a i Barbary Pease, większą skłonnością do manipulacji kłamstwem posiadają kobiety. Twierdzą oni, że jest ona wręcz wrodzona. Już od najmłodszych lat dziewczynki uczą się płaczem grać na uczuciach innych. W swoich badaniach Pease’owie podają, że jest to spowodowane bardziej rozwiniętą częścią mózgu kobiety, odpowiedzialną za uczucia. Są one o wiele bardziej emocjonalne od mężczyzn, łatwiej im rozpoznawać intencje i obracać je na swoją korzyść. Jednak działa to również w drugą stronę. Wysoki poziom odczuć kobiet sprawia, że są one bardziej podatne na ból emocjonalny, dlatego o wiele trudniej jest im znieść kłamstwo, niż mężczyznom. Dlatego tak ciężko jest im znieść np. zdradę. Jedyną obroną jest jak najszybsze zdemaskowanie kłamcy: im krócej będziemy mamione tym szybciej będziemy mogły „wyleczyć się” z efektów kłamstwa.

Niektóre z kobiet, nie mają najmniejszych problemów z tym jak wykryć kłamstwo. W dużej mierze zależy to przede wszystkim od tego, że podejrzany nie potrafi zacierać swoich śladów. Kiedy „dowody zbrodni” można by zbierać tak łatwo, jak męskie skarpetki z podłogi, wtedy możemy odnieść wrażenie, że mężczyzna lekceważy swoją partnerkę i jej zmysł dedukcji. Taka postawa może jeszcze bardziej rozjuszyć kobietę: nie dość, że została oszukana, to znaczy ona dla swojego partnera tak mało, że nie zadał sobie nawet trudu, żeby oszczędzić jej przykrości. Ból i silne argumenty to potężna broń przeciwko kłamstwu. Posiadając je, wystarczy poddać mężczyznę zawziętemu wywiadowi i czekać na przyznanie. Ten scenariusz jest łatwiejszy. Ale co jeśli nie posiadamy, żadnych nie zbitych dowodów świadczących o winie naszego partnera? Co jeśli są to jedynie domysły? Oto kilka sposobów na to jak rozpoznać że ktoś kłamie stając z nim twarzą w twarz.

Odtajnione łgarstwo

Systemem usprawniającym to jak wykryć kłamstwo jest zarówno odpowiednie filtrowanie informacji, jak i dokładna obserwacja. Warto zadawać dużo pytań. Jeśli zaobserwujemy, że nasz rozmówca bardzo usprawiedliwia się w swoich historiach, lub oskarża o coś inne osoby nie przyznając się winy, nastawmy uszu. Kłamcy mają to do siebie, że bogato ubarwiają swoje tłumaczenia. Zatem pytajmy naprawdę długo i często, co jakiś czas powtarzając wcześniejsze pytania (w nieco zmienionej formie) w przypadkowej kolejności. Jeżeli jesteśmy w stanie dopatrzyć się nieścisłości w relacji partnera, prawdopodobnie mamy do czynienia z kłamstwem. Po niedługim czasie od naszej rozmowy, może się również okazać, że nie będzie on pamiętał części ze swojej deklaracji. W kłamstwie liczy się wyobraźnia, dlatego osoby, które potrzebują wymówek uciekają spojrzeniem w lewy górny róg- „szukając pomocy” w ośrodku mózgu, odpowiedzialnym za kreatywne myślenie.

Mowa ciała może zdradzić kłamczucha także poprzez rozluźnianie kołnierzyka, dotykanie nosa, czy pocieranie oka. Są to podświadome odruchy spowodowane niepokojem i niepewnością. Wzrasta również wtedy ciśnienie krwi, spowodowane stresem. Skutkuje to wypiekami na twarzy, zaczerwienionym mrowiącym nosem (efekt Pinokia) a czasami nawet trudnościami w oddychaniu. Nie należy już jednak ufać twierdzeniu, że winny ucieka spojrzeniem z powodu poczucia winy. Coraz częściej okazuje się, że kłamcy patrzą prosto w twarz swojemu rozmówcy. To tylko niektóre zasady na to czym się kierować sprawdzając prawdomówność partnera. To, jak poznać że facet kłamie i dlaczego to robi, to tematy odwiecznie nurtujące kobiety, które jeszcze poruszymy.

Kłamiemy z różnych powodów. Czasami wydaje nam się, że nasze intencje są dobre. Jednak na dłuższą metę, nawet najdoskonalsze kłamstwo jest gorsze, od najbrutalniejszej prawdy. Czasami kłamiąc, ranimy nie tylko drugą osobę, lecz także siebie. Nie ryzykujmy.

Zostaw odpowiedź